Na czym polega zapychanie porów?

Do czego możemy to porównać? Hmmm…. To jak utknięcie w korku drogowym –  wyprysk na twarzy staje się zamknięty. I zaczyna się gromadzić tam wszystko, co tylko może – sebum, kosmetyki, kurz. A co zrobić, aby uniknąć takiego dramatu w codziennej dbałości o swoją skórę? Oto kilka wskazówek. Przede wszystkim, regularnie sprawdzaj skład kosmetyków, jakie stosujesz – czy nie zawierają one składników, które mogą nasilać ten problem. Drugi krok to nawilżanie skóry – nie zawsze zdajemy sobie sprawę, ale nieraz to właśnie niedostateczna wilgotność skóry jest przyczyną powstawania „kraterów” na naszej twarzy. No i w końcu (a może właściwie, na początku) – nie wolno zapominać o codziennym oczyszczaniu skóry. Trzeba usunąć wszelkie pozostałości i zapobiec nadmiernemu gromadzeniu się zanieczyszczeń w wypryskach. W końcu, jak mówi przysłowie – lepiej zapobiegać niż leczyć.

Komedogenność kosmetyków — co należy wiedzieć?

Nie jesteśmy dermatologami ani chemikami, ale jako entuzjaści kosmetyków możemy powiedzieć jedno: zdecydowanie należy wiedzieć, co to znaczy „komedogenny”. Tak, to ten magiczny termin, który mówi, czy dany kosmetyk będzie zapychać nasze wypryski czy też nie. Z pewnością chcielibyśmy uniknąć kremów, które powodują problemy i kreują wokół nas „aurę złego skórnego ducha”. Dlatego zawsze warto sprawdzić, czy nasz ulubiony lekki krem nawilżający do twarzy lub inny kosmetyk, który chcemy na siebie nałożyć, nie jest komedogenny. A jak już dokonasz wyboru, zawsze możesz zrobić zdjęcie swojej twarzy w lustrze i wysłać do mamy, której zawsze możesz polegać na dobrej poradzie kosmetycznej.

A i jeszcze. Komedogenność ma swoją skalę, mierzoną od 1 do 5. I okazuje się, że zupełnie odwrotnie niż w szkole, „5” wcale nie oznacza, że dobrze odrobiłaś pracę domową. „5” oznacza, że ten dany składnik jest wysoce komedogenny. A to oznacza, że ma wysoki potencjał do zatykania wyprysków i powstawania zaskórników.

zapchane pory - blog vegecosmetica - krem, który nie zapycha

A jeszcze żeby sprawę nieco utrudnić. Nasza skóra może reagować na składniki kosmetyków, różnie. To znaczy, że składniki, które mnie „nie zapychają” mogą zatykać Twoje pory. Zatem sprawa jest trochę bardziej skomplikowana niż mogłoby się wydawać na początku. Cóż, każda z nas jest inna i każda ma inną skórę. Bardzo często różnie będziemy reagować na ten sam krem. 

Jakie składniki zostały uznane za komedogenne?

No słyszałaś?
Pewne składniki kosmetyków zostają uznane za bardziej komedogenne. A to oznacza, że mogą powodować, że twoja cera będzie wyglądać jak u nastolatki po nieudanej próbie oczyszczania twarzy.

I teraz…. składników dostępnych na rynku jest niezliczona ilość. To znaczy ilość jest zliczona ale jest ich bardzo, bardzo dużo. I jeszcze cały czas dochodzą nowe i odchodzą niektóre stare. Moda na niektóre składniki też się zmienia. 

Ale nie jest aż tak strasznie źle jakby można przypuszczać. Podam Ci kilka składników, takich bardzo popularnych i dość uniwersalnych. Te, które dostały właśnie „5” a już wiemy, że w tym wypadku z tej oceny nie będziemy się cieszyć. Czyli jeśli masz skłonności do wyprysków powinnaś zwrócić szczególną uwagę na te składniki. Szczególnie jeśli znajdziesz je na pierwszych pozycjach w INCI. Gotowa? 

Olej kokosowy, sezamowy, rycynowy, z awokado, algi, parafina, wazelina, lanolina, silikony, masło kakaowe, masło shea, oliwa z oliwek.

kosmetyki niekomedogenne - olejek do demakijażu VegeCosmetica

Kosmetyki niekomedogenne – co to takiego?

Kosmetyki niekomedogenne – co to takiego? Ktoś powiedział krem, a ja już słyszę dzwonki. Kosmetyk, którego składniki nie zatykają ujść gruczołów łojowych, czyli tych złączonych z zaskórnikami. Tak, tych, które są przyczyną trądziku. Więc jeśli jesteś posiadaczem cery problematycznej – zwróć uwagę na to, co nakładasz na swoją twarz. Nie chcesz przecież, zatkać sobie wyprysków takimi kremami komedogennymi! Dlatego polecam nawilżające kremy niekomedogenne – lekkie dla naskórka i wrażliwe na nasze potrzeby. W końcu to nie tylko o zabiegi kosmetyczne, ale również dbałość o zdrowie. Zamiast zasłaniać skórę grubymi i tłustymi kremami, lepiej zainwestuj w produkty, które będą w pełni odpowiadać na potrzeby Twojej skóry. 

Kiedy szczególnie warto postawić na kosmetyki niekomedogenne?

Kiedy warto postawić na kosmetyki niekomedogenne? Oj, gdy masz dość  zaskórników i porów na twarzy, które tylko zatrzymują Twoje myśli w powietrzu, jak w wielkiej bańce mydlanej. Nie ma sensu katować jej ciężkimi substancjami, które tylko potęgują problemy. Dlatego warto zainwestować w niekomedogenne kosmetyki do twarzy? Takie, które szybko się wchłaniają by problemów skórnych było jak najmniej, a my mieli jedną rzecz mniej na głowie. Ostatecznie, dlatego stosuję je sama, by nie mieć kolekcji niedoskonałości na buzi. Jednak lepiej zadbać o skórę, bo przecież to nasz największy organ.

Jak powinna wyglądać codzienna pielęgnacja skóry skłonnej do zapychania?

Oczywiście, wszystko, co zapycha, jest zakazane! Więc aby unikać zaskórników, stosuj lekki krem do twarzy, który nie pozostawi tłustej warstwy.

Oczyszczanie skóry jest szczególnie ważne, aby usunąć nadmiar brudu, który może przyczynić się do zatkania niedoskonałości. I paradoksalnie z pomocą przychodzi olejek, który wyjątkowo skutecznie usuwa wszelkie zabrudzenia i makijaż. Nie zapominaj o toniku do twarzy. Ja wiem, teraz wszyscy krzyczą, że tonik jest niepotrzebny. No ale masz wybór albo „wulkany” na twarzy albo fajny tonik. Pamiętaj, że jego rolą, oprócz, przywracania naturalnego pH jest właśnie odblokowanie porów i wzmocnienie bariery hydrolipidowej. Warto wspomnieć, że peeling, który usuwa martwy naskórek, jest również etapem oczyszczania skóry twarzy.

Warto pamiętać o nałożeniu delikatnej warstwy kremu o lekkiej formule, który nie będzie obciążać skóry twarzy. Ale jednocześnie ją zregeneruje i będzie łagodzić podrażnienia skóry. Kremy do twarzy ciężkie i tłuste tylko będą działać na niekorzyść cery i zwiększą ryzyko pojawienia się zaskórników. Więc warto unikać kosmetyków all-in-one lub wielofunkcyjnych produktów do pielęgnacji twarzy. Zapamiętajmy, że pielęgnacja twarzy mającej tendencje do zapychania wymaga zmniejszenia ilości używanych produktów.

Możliwe, że będzie trzeba poświęcić więcej czasu na znalezienie właściwego kremu lub produktów, które będą działać skutecznie dla naszej skóry. Jednakże, wykonanie regularnej pielęgnacji twarzy jest kluczowe dla uzyskania i utrzymania zdrowej, matowej i promiennej cery.

Jakie są podstawowe błędy w pielęgnacji skóry skłonnej do zapychania?

No właśnie, jakie to są te podstawowe błędy w pielęgnacji? Hmmm, może zacznijmy od tego, że pielęgnacja ogólnie nie polega na dokładaniu kolejnych ton kosmetyków na twarz. A w przypadku cery problematycznej, to już w ogóle warto zachować umiar. Bo skłonny do zatykania, to znaczy, że szybciej niż inni będziesz miał zaskórniki zamknięte. I teraz uwaga, bo jednym z błędów jest ignorowanie zasady „mniej znaczy więcej”. Bo na przykład stosowanie zbyt wielu kosmetyków, może tylko pogorszyć stan twojej cery. No i warto też pamiętać, że próby wyciskania zaskórników na siłę, spowodują jedynie irytacje skóry i zwiększą ryzyko powstania nowych zmian trądzikowych. O drugim błędzie już pisałam. Rezygnacja z ostatnio wyśmiewanego kosmetyku czyli tonik do twarzy. Zaraz za nim idzie peeling. W skrócie, pielęgnacja wymaga cierpliwości, wiedzy i umiejętności. Ale jak już to osiągniesz, to będziesz miał skórę, o której inni marzą.

Kosmetyki niekomedogenne w codziennej pielęgnacji

Skoro już mówimy o skórze, nie możemy zapomnieć o kosmetykach niekomedogennych w codziennej pielęgnacji. Wiadomo, że każdy chce mieć cerę gładką i wolną od problematycznych niedoskonałości. Ale czy na pewno wiesz, jakie kosmetyki mogą Ci pomóc w tym zadaniu? Oto prosta rada: unikaj produktów, które zamykają pory i zapychają skórę! A to dlatego, że zabijają one naturalny sposób ucieczki łoju i wprowadzają chaos do Twojego cennego ekosystemu skórnego. Co więc warto zastosować, żeby nawilżyć skórę, ale przy tym nie zaszkodzić sobie jeszcze bardziej? Odpowiedzią jest niekomedogenny krem, bogaty w naturalne składniki – takie jak ekstrakty roślinne i witaminy. A najlepszym typem kremu, jest krem nawadniający, który nie zatyka porów skóry, który pozwoli Twojej skórze oddychać i nie doprowadzi do powstawania niedoskonałości. Jednocześnie uchroni ją przed czynnikami zewnętrznymi i (na przykład) będzie spowalniał procesy starzenia się skóry. Więc jeśli chcesz mieć cerę godną podziwu, zainwestuj w dobry krem nawilżający niekomedogenny i poczuj różnicę!

Kremy, które nie zapychają porów

No i stało się! W końcu znalazłam krem, który nie tylko dba skutecznie o skórę, ale też jest to krem niekomedogenny! Tak, tak, to nie jest żart, on naprawdę istnieje! I co bardziej interesujące, po jego użyciu, moja dziura w budżecie nie jest tak duża jak moje rozszerzone pory. Cóż za dobry interes! Teraz nie muszę się martwić, że moja skóra będzie beztrosko rozrywać się, ponieważ ten mały uniwersalny krem trzymany w kieszeni jest gotowy, by wskoczyć do akcji. A poza tym, kto nie chciałby mieć pod kontrolą swoich zaskórników? Wiecie co jest najlepsze? Mogę robić sobie żarty na temat moich porów, ponieważ teraz mam totalną kontrolę! Cóż za świetna sprawa! Mam rację? Tak, właśnie tak! To krem z prawdziwego zdarzenia!

A coś więcej na temat tego idealnego kremu na dzień? To naturalny krem do codziennej pielęgnacji skóry twarzy, krem o lekkiej konsystencji. Idealnie nadaje się pod makijaż. Sprawdzi się w przypadku pielęgnacji każdego rodzaju skóry. Pielęgnacji cery trądzikowej, skóry tłustej, mieszanej, odwodnionej, cery suchej czy cery podrażnionej oraz skóry nadwrażliwej. Poprawia kondycję cery i równowagę skóry. Krem błyskawicznie się wchłania i zapewnia optymalne nawilżenie skóry. Ten niezapychający krem zawiera między innymi aloes i ogórek i nie zawiera wody, ma składniki w 100% aktywne. Krem świetnie poprawia stan cery. Wystarczy codziennie rano nałożyć lekki krem – aloes z ogórkiem aby w ciągu kilku dni zobaczyć poprawę stanu skóry.